piątek, 10 kwietnia 2026

Garabandal - nowe fakty, żyjemy w czasach ostatecznych (?) czyli Dusze Ofiarne Savergio Gaety

Obrazek ze strony LINK

Niedawno na kanale You Tube Spotkania z Duchowością (LINK) pojawiła się relacja z dyskusji nad filmem o objawieniach w Garabandal pt. Garabandal - tylko Pan Bóg wie. Ponieważ niektóre wątki dyskusji pokrywają się (przynajmniej częściowo) z treścią książki Savergio Gaety pt. Dusze ofiarne, postanowiliśmy dziś zająć się nowymi faktami, związanymi z objawieniem jak, przy okazji, omówić treść książki. 

Spotkanie prowadził znany skądinąd (częsty gość PCH24) red. Grzegorz Górny, a gościem był ksiądz profesor Robert Skrzypczak. Cały film można zobaczyć poniżej:


Najważniejsza informacja ze spotkania jest taka, że Kościół ponownie rozpatruje sprawę uznania objawień z Garabandal.  Nie ma bowiem w nich nic, co by się sprzeciwiało nauce Kościoła, stąd rozważa się też ich większe rozpropagowanie.

Ksiądz profesor był od początku wielkim orędownikiem (jego zdaniem autentycznych) objawień z Garabandal. Wynikało to m.in. z faktu sprawdzenia się przepowiedni Matki Bożej dotyczących pustych kościołów, braku mszy, nieudzielania Najświętszego Sakramentu, lekceważenia świąt itd., co miało miejsce w czasie C19. Tylko Polska i Grecja zostawiły  uchylone drzwi kościołów. Nadejście podobnych czasów przepowiedział Ojciec Dolindo, wspominając jednocześnie, że będzie to czas oczyszczenia. 

Conchita Gonzales (świadek objawień w Garabandal) w latach 60. myślała, że kościoły będą zamknięte jako wynik zakazów powszechnie panującego komunizmu, na co Matka Boża miała powiedzieć, że powód będzie inny. Mało tego Współodkupicielka dodała, że to będzie czas, kiedy nad Ziemią pojawi się kometa. Rzeczywiście w maju 2020 pojawiła się, wyraźnie widoczna z Ziemi, kometa Atlas...  

Ks. Skrzypczak zauważył też związek objawień z górą Karmel, gdzie działał prorok Eliasz. Zdaniem gościa spotkania Garabandal jest kontynuacją objawień z Fatimy. W 2004 w Garabandal odbył się kongres dotyczący tych objawień, gdzie miała miejsce bardzo stymulująca środowisko dyskusja. 

Matka Boża przedstawiła  też tzw. katechezę dziejów. Przewidziała śmierć Jana XXIII i miała też oświadczyć, że po nim przyjdzie jeszcze trzech papieży. Będzie czwarty, ale jego pontyfikat będzie krótkotrwały, po czym nastąpi koniec czasów. Nie oznaczy to końca świata tylko koniec czasów, co w Piśmie Świętym oznacza moment przesilenia, działanie Boga, które poprzedzone zostanie potężnym kryzysem, mającym na celu ukazanie potęgi grzechu i jałowości ludzkich serc. Po tym nastąpi interwencja Boga

Zgodnie ze spisem pontyfikatów, koniec czasów przyjdzie po Benedykcie XVI. Kościół musi zderzyć się dyktaturą antychrysta polegającą na inwersji, czyli totalnym odwróceniem wartości, ich zbrukanie i wyniesienie na piedestał antywartości. Te przedstawiane są jako zdobycze cywilizacji... niestety nawet przez niektórych duchownych. Matka Boża zachęca do pokuty: wypełniania swoich obowiązków i mocnego wsłuchiwania się w słowa Pana Boga. To powrót do fundamentów chrześcijaństwa. 

Matka Boża w swoim przesłaniu podkreślała też, że gdyby koniec świata nastąpił teraz, to zdecydowana większość ludzi idzie do piekła na wieczne potępienie. Ludzie cierpią na śmierć duchową, mamy czasy wielkiej apostazji, dlatego zostaną rzucone ludzkości trzy koła ratunkowe: ostrzeżenie, cud i sąd. 

Ostrzeżenie, o którym wspominał też (wspierający dzieci z Garabandal, które doznały objawień) Ojciec Pio, będzie to bezpośrednie interwencja Boga wobec wszystkich ludzi na świecie, nawet tych niewierzących. Pan Bóg uderzy w sumienia dawką łaski, człowiek zobaczy się w takim położeniu w jakim widzi go Bóg. To będzie potężny wstrząs (jak zderzenie gwiazd), zwłaszcza dla ludzi oddalonych od wiary i Boga.

Matka Boża w Garabandal przewiduje też powrót komunizmu. Jedna z wizjonerek z Fatimy, siostra Łucja, doznawała dalszych objawień, i okazuje się, że komunizm ma odrodzić się w USA i Europie (w tych czasach właśnie żyjemy, w czasach (euro)komunistycznej inwersji wartości).

Objawienia w Wenezueli w Betanii (trwa proces uznania ich przez Kościół) też potwierdzają, że kolejne wojny nadejdą, jeśli świat się nie nawróci. Świat oddala się od Pana Boga, grzech się globalizuje, młodzi nie odróżniają dobra od zła, chłoną grzechy, nie znają Boga. Znika identyfikacja, ludzie nie wiedzą jaką mają płeć, czy są mężem czy może żoną. Te dziwne reguły stają się prawami i zaczynają być wprowadzane oficjalne przez władze. Potrzebna jest walka, inaczej ludzie zginą. Przypomina się słynny apoftegmat abba AntoniegoPrzyjdą takie czasy, że ludzie będą szaleni, i jeśli kogoś zobaczą przy zdrowych zmysłach, to powstaną przeciw niemu, mówiąc: "Jesteś szalony, bo nie jesteś do nas podobny".

Matka Boża w Betanii wspomniała też o wojnie między rasą białą i żółtą... Czy zatem liczne konflikty, z jakimi mamy obecnie do czynienia, nie przerodzą się w oficjalną wojnę między krajami z ludnością biała a Chinami?  

 
Coś musi być na rzeczy, i częściową odpowiedź na to pytanie daje książka Savergio Gaety pt. Dusze Ofiarne. Jest to zbiór różnych, uznanych (przez Kościół) jak i nie, objawień Pana Jezusa i Matki Bożej. Autor umieścił je w sposób chronologiczny (do wydarzeń na świecie), mało tego książkę można potraktować jako monografię naukową, bowiem okraszona jest odnośnikami do poszczególnych cytowanych pozycji. Wiele z objawień się już spełniło, co dodatkowo podkreśla ich wiarygodność (choćby cytowane w książce objawienia Pana Jezusa jakich doznała św. Faustyna i przepowiednie wojny), my natomiast skupimy się na tym co dopiero nas czeka.
 
Autor wspomina bowiem o proroctwach otrzymanych (od Pana Jezusa) przez Teresę Musco (w 1952 roku): Będą miały miejsce przykre kary, takie jak wojna, która rozpocznie się z miejsca, gdzie się urodziłem. Stamtąd zrodzi się wielka wojna, stamtąd przyjdzie wielka kara z nieba i z ziemi. Wielka wojna wybuchnie na ziemi, w miejscu gdzie się urodziłem i żyłem na tym świecie; rozszerzy się na Włochy i niewielu pozostanie przy życiu. We Włoszech  ma też rozpętać się antychrześcijańska rewolucja. 
 
Inny wizjoner, Bruno Cornacchiola tuż po wojnie szedściodniowej zanotował: Izraelczycy i Arabowie dochodzą do ugody, ale to zawsze będzie ugoda narzucona, i zawsze tam będzie prochownica leżąca obok ognia, aby któregoś dnia się zapalić i wysadzić wszystko, i zrujnować cały świat ze wszystkimi żyjącymi istotami. Matka Boża przepowiedziała taki sam scenariusz Pedro Regisowi (przepowiednie z roku 2010):  Bliski Wschód zatrzęsie się od wielkiej atomowej zagłady.
 
W książce znajdują się też przepowiednie dotyczące Francji (m.in. płonąca Wieża Eiffla, zamieszki) USA (wojna domowa) oraz Rosji, zdające się doskonale korespondować z naszymi czasami. Przesłania dotyczące Rosji pochodzą z roku 1951: Rosja rozpęta wszelkie moce zła nad wszystkimi narodami... Nadejdzie wojna, która zniszczy narody i kraje, ludzie będą chodzili po trupach; krew będzie płynęła strumieniami...   Różne kraje zostaną ogarnięte krwawymi rewolucjami... Rosja ze swoją tajną bronią pokona Amerykę i najedzie Europę; szczególnie Ren w Niemczech spłynie trupami i krwią. Papież będzie bardzo cierpiał. Ryczący lew najedzie Stolicę Piotrową, aby szerzyć swe błędne nauki. Żółć Rosji zatruje wszystkie narody...
 
Czy w czasach, kiedy UK, stało się pierwszym islamskim państwem z bronią atomową w Europie, nie chodzi o atak brytyjskiego lwa na Watykan? A może symbolicznie o wielką wojnę między Islamem a naszą religią i atak państw islamskich jak Niemcy, Francja i UK na nas, polskich chrześcijan? Warto zwrócić uwagę, że inwazja USA i Izraela na Iran nosi kryptonim (ze strony Izraela) Ryczący Lew    
 
Jaki będzie koniec tej historii? O tym też można przeczytać w książce Savergio Gaety. Najważniejsze, że to Pan Bóg jest królem dziejów i historii. On nas nie opuści, a Jego Kościół będzie trwał zawsze.                 

Cytaty pochodzą z książki Savergio Gaety pt. Dusze Ofiarne. Historie dusz, które ratują świat. Wydawnictwo Esprit, 2021, tłumaczenie Agnieszka Zielińska. 

Dzień on gniewu Pańskiego -

Świat w proch zetrze, świadkiem tego -

Dawid z Sybillą wszystkiego.

Jako wielki tam strach będzie, -

Gdy sam Bóg na tron zasiędzie, -

I roztrząsać wszystko będzie.