Premiera polska odbyła się 20 lutego (podobnie w Niemczech), w grudniu film został pokazany w Kanadzie, w USA będzie wyświetlony 12 czerwca, dokładnie we wspomnienie święta Najświętszego Serca Jezusa. U nas, tak samo jak we Francji, obraz bije rekordy frekwencji. W pierwszym tygodniu zechciało go obejrzeć blisko 100 tys. osób, co czyni z niego już nie tyle popularny, fabularyzowany dokument, co fenomen kulturowy.
Co takiego jest w tym filmie, że aż tak przyciąga widzów?
Jak wspomniano, wyreżyserował go Steven Gunnell. Nam to nazwisko mówi niewiele, ale we Francji jest znane. Gunnell to były gwiazdor boysbandu Alliage, popularnego w latach 90. XX wieku a także rozpoznawalny aktor – zagrał Jezusa w Ben-Hurze (Stade de France, 2006), a następnie Jana Pawła II w filmie Nie lękaj się! (2007)
Ale o czym jest ten film?
Trwa półtorej godziny i składa się z krótkich scenek odtwarzających historyczne epizody związane z nabożeństwem do Najświętszego Serca Pana Jezusa i wizje śmierci Chrystusa na krzyżu, przeplecione osobistymi świadectwami współczesnych katolików opowiadających o swoich mistycznych doświadczeniach. Według Kościoła Katolickiego, Najświętsze Serce ukazało się płonąc miłością św. Małgorzacie Marii Alacoque, siostrze wizytce z klasztoru w Paray-le-Monial w Burgundii, w XVII. Film jednak bardzo oględnie ukazuje postać św. Małgorzaty Marii. Nie opowiada też dokładniej treści samych objawień. Nie wyjaśnia nawet szczególnych powiązań pomiędzy kultem Najświętszego Serca Jezusa i dziejami Francji - związku między tym objawieniem a wydarzeniami, jakie były konsekwencją ociągania się Francji z realizacją poleceń Chrystusa. Jezus m. in. poprosił Małgorzatę Marię Alecoque aby przekazała królowi Ludwikowi XIV wiadomość o tym, że sam Bóg chce mu błogosławić i chronić przed wrogami. Aby to jednak nastąpiło, król musiał zrobić trzy rzeczy: 1. Poświęcić siebie i dwór Najświętszemu Sercu Jezusa. 2. Umieścić symbol Najświętszego Serca Pana Jezusa na fladze narodowej i herbach Francji. 3. Zbudować kaplicę poświęconą Jego Najświętszemu Sercu.
Niestety, ani ten król, ani jego następcy, nie wypełnili wezwania. I równo w stulecie objawienia, czyli 17 czerwca 1789 roku, zbuntowany stan trzeci, czyli mieszczanie, ukonstytuowali się jako Zgromadzenie Narodowe, co rozpoczęło krwawą rewolucję… W jej wyniku król Ludwik XVI został ścięty, zresztą nie tylko on. Zdawało się, że ofiarom nie będzie końca. W obronie króla ruszyli chłopi Wandei, umieszczając na sztandarach Najświętsze Serce Jezusa. Na filmie nawiązuje do tego przypomnienie tego samego zwyczaju, podczas działań (wyniszczającej Francję) I wojny światowej. Za to film przypomina Francuzom o znaczeniu Bazyliki Sacre Coeur w Paryżu, postawionej na znak ekspiacji za grzechy Wielkiej i kolejnych rewolucji. Na frontonie świątyni umieszczono napis Christo eiusque Sacratissimo Cordi Gallia Poenitens et Devota (Chrystusowi i Jego Najświętszemu Sercu Galia Pokutująca i Oddana).
Niemniej sama Bazylika, jak i wiara katolicka, została poddana ostrej krytyce oświeconych elit. Był nawet pomysł zburzenia świątyni. Ostatecznie pozostawiono ją, lecz symbolem Paryża uczyniono żeliwną konstrukcję nazwaną wieżą Eiffela… To samo dzieje się dzisiaj. Jeszcze przed premierą film spotkał się z pogardą części francuskiej elity kulturalnej, wywołując drwiny lub oburzenie treściami uznanymi za przesadnie prozelitystyczne. Nawet francuskie państwowe koncerny medialne odmówiły umieszczania reklam filmu. Ale wyniki dystrybucji potwierdziły, że te starania nie zniechęciły publiczności. Wręcz przeciwnie. A czym stały się seanse w kinach, niech uzmysłowią nam oznaki antyklerykalizmu we Francji, takie jak choćby zakaz wystawiania szopek bożonarodzeniowych w miejscach publicznych.
Nic zatem zaskakującego, że znalazły się we Francji kina, które nie zdecydowały się na organizację seansu. Głośna stała się postawa dyrektora programowego kina Rutebeuf w Clichy-la-Garenne (Hauts-de-Seine), który wolał zrezygnować z pracy, niż pozwolić na wyświetlanie filmu w swojej placówce. Podobnie było w Marsylii, której mer zakazał pokazu w imię neutralności i poszanowania ustawy o świeckości z 1905 roku. Sprawa trafiła do sądu, który ku zdziwieniu środowisk lewicowych orzekł, że niniejszy pokaz nie wyraża uznania religii przez gminę, nie wskazuje na preferencje religijne gminy wobec tej religii i nie skutkuje przyznaniem bezpośredniego lub pośredniego dofinansowania takiego dzieła. Dlatego Mer Marsylii dopuścił się poważnego i ewidentnie bezprawnego naruszenia wolności wypowiedzi, wolności twórczości artystycznej i wolności upowszechniania twórczości artystycznej (LINK).
Można więc skonstatować, że bycie katolikiem we Francji jest nie lada wyzwaniem. I każdy, kto chce kroczyć drogą Kościoła musi przezwyciężyć nie tylko własne ograniczenia, ale również wystawić się na ostracyzm tzw. środowisk. Sam Gunnell także do produkcji filmu Sacre Coeur długo dojrzewał. Zanim zdecydował się nakręcić taki film, najpierw musiał odbudować po latach swoje życie z uzależnienia i depresji, jakie nastąpiły po rozwiązaniu zespołu. Praca nad sobą doprowadziła go w latach 2000 do nawrócenia. Ta podróż do odnalezienia własnego ja w Kościele stopniowo ukierunkowała go na cel jakim jest produkcja filmów. Reżyser sam podczas kręcenia obrazu doświadczył pewnego rodzaju cudu. Jego ojciec – z którym był skłócony przez dziesięciolecia i który był daleko od Kościoła – 15 sierpnia 2023 roku wyspowiadał się i przyjął Eucharystię. Właśnie w trakcie kręcenia filmu. Wtedy po raz ostatni obaj spotkali się i pogodzili. Rok później, po śmierci ojca, matka Gunnella znalazła wśród jego rzeczy mały obrazek z modlitwą do Najświętszego Serca Pana Jezusa. Gunnell dostrzegł w tym delikatny symbol Bożej wierności. I ten fakt jest najbardziej niezwykłym darem, jaki przynosi nam film. Bo my w Polsce, w Polsce w której czerwcowe nabożeństwa do Najświętszego Serca Jezusa są czymś wręcz rutynowo stałym, czymś, do czego przywykliśmy, nie rozumiemy sytuacji we Francji. My przywykliśmy do obrazków Najświętszego Serca Jezusa w naszych domach, tak samo jak do widoku krzyży i modlących się z różnych okazji ludzi w miejscach publicznych. Przywykliśmy do procesji, do przenikających profanum wydarzeń religijnych. Co więc nas – Polaków, rozpieszczone dzieci Najświętszej Marii Panny Królowej Polski i Jezusa Miłosiernego – przyciąga właśnie do tego filmu? Wydaje się, że jest to solenna obietnica wierności. Wiele przytoczonych w filmie świadectw podejmuje aspekt niezwykłej lojalności Boga. Ktoś kiedyś w rodzinie, może pradziadek, może babcia czy inny, dawniejszy krewny, dopełnił aktu zawierzenia swojej rodziny Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. A teraz potomek takiej osoby przeżywa swoje nawrócenie. To tak, jakby Chrystus odwołując się do historycznego faktu zawierzania, wyciągał rękę ze swoim płonącym sercem i przygarniał do siebie wątpiącego człowieka niczym ojciec zagubione i zrozpaczone dziecko.
Mieszkańcy Francji budzą się. Od premiery filmu Paray-le-Monial jest przepełnione pielgrzymami. Sanktuarium otrzymuje setki e-maili i telefonów od osób – często dalekich od wiary – które przybywają, aby oddać się Najświętszemu Sercu, wyspowiadać się lub porozmawiać z księdzem.
Tymczasem Gunnellowie zaczęli prace nad kolejnym filmem. Będzie to La Lumière du Monde (Światłość świata), opowieść, która ukaże różańcowe Tajemnice Światła Chrystusa. Premiera planowana jest w dniu 16 października 2027 roku, w 25 lecie dodania przez papieża Jana Pawła II tajemnic światła do modlitwy różańcowej i ogłoszenia tego wydarzenia w Liście Apostolskim Rosarium Virginis Mariae (LINK). A także w rocznicę wyboru naszego papieża Jana Pawła II na Stolicę Piotrową.
A Francja? W 1911 roku papież Pius X stwierdził, że Francja nawróci się. W przemówieniu do narodu francuskiego powiedział tak: Nadejdzie dzień, i mamy nadzieję, że nie będzie on odległy, kiedy Francja, jak Szaweł na drodze do Damaszku, zostanie otoczona niebiańskim światłem i usłyszy głos powtarzający jej: "Moja córko, dlaczego mnie prześladujesz?" A na jej odpowiedź: "Kim jesteś, Panie?" głos odpowie: "Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz".
Czy właśnie nie to dzieje się na naszych oczach?
Witaj Krynico dobra wszelakiego
Najmilsza Rano Serca Pana Mego
Rozpal oziębłe serce me miłością
I napełnij je niebieską słodkością
Spraw to, ażebym w tem wygnaniu świata
W Tobie zostawał przez me wszystkie lata
Serce Jezusa włócznią otworzone!
Niechaj przy śmierci w Tobie mam obronę

